Fotografowanie zimą na Islandii cz.1 - bakutis.pl
20632
post-template-default,single,single-post,postid-20632,single-format-standard,qode-listing-1.0.1,qode-social-login-1.0,qode-news-1.0,qode-quick-links-1.0,qode-tours-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-16.7,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.2,vc_responsive

Fotografowanie zimą na Islandii cz.2 – zorza polarna

zorza polarna

Fotografowanie zimą na Islandii cz.2 – zorza polarna

W drugiej części informacji o fotografowaniu zimą na Islandii będzie więcej o zdjęciach samej zorzy polarnej.

Przede wszystkim jadąc fotografować zorzę polarną należy przygotować się na to, że zorza nie będzie wam świecić nad głową całą noc i czekać aż ją sfotografujecie. Oczywiście może się tak zdarzyć, że akurat tego dnia rozpęta się na słońcu wielka burza i wieczorem całe niebo będzie świeciło zorzą, ale to są wyjątki.

Dlatego też jadąc fotografować zorzę należy raczej przygotować się na odwiedzenie różnych miejsc, w których fajnie byłoby sfotografować to niesamowite zjawisko i wtedy bardzo możliwe, że gdzieś uda wam się zorzę zauważyć.

Dla bardziej zorientowanych – w przypadku Islandii by zorza była na pewno widzialna konieczny jest zasięg rzędu kp=3. Ale to nie znaczy, że przy mniejszej wartości indeksu kp nie zobaczycie zorzy. Zdjęcie powyżej było zrobione właśnie przy kp=2 na południowym wybrzeżu Islandii i jak widać zorza jest pięknie widoczna, przez dobrych kilkanaście minut wszyscy mogliśmy światło tańczące nad islandzkimi bezdrożami.

Nie warto też się zniechęcać złą pogodą, nawet gdy właśnie jedziecie w śnieżycy czy ulewie to bardzo możliwe, że już za kilka czy kilkanaście minut, mijając kolejną górę znajdziecie się pod niemal czystym niebem pełnym gwiazd i zielonymi smugami na niebie czekającymi tylko na wasze zdjęcia. W czasie naszego krótkiego wyjazdu dwukrotnie się tak zdarzyło, że jadąc w bardzo złych warunkach atmosferycznych po przejechaniu kilkunastu kilometrów już staliśmy robiąc zdjęcia zorzy.

Jednak najważniejsze pozostaje to by się naprawdę bardzo ciepło ubrać, niezależnie od tego ile pokaże termometr to wiatr i wilgoć na dworze spowodują, że bardzo szybko zaczniecie marznąć. W czasie naszego pobytu termometry wskazywały najmniej -3 stopnie C, ale odczuwalnie było to minus kilkanaście, były chwile gdy po 5 minutach na lodowatym wietrze niektórzy chcieli wracać do samochodu by się nieco ogrzać :)

 

Uczestnikom wyprawy Islandia i zorza spodobała się tak bardzo, że postanowiliśmy wybrać się na kolejne zdjęcia zorzy zimą przyszłego roku. Jeśli chcielibyście pojechać z nami – odwiedzajcie stronę warsztatów fotograficznych, gdzie za jakiś czas znajdziecie informacje o kolejnej wyprawie. Następnym razem będziemy ją fotografować prawdopodobnie w Norwegii, na Lofotach.